Magazyn dla rodziców i dzieci
FD

 

JANUSZ KORCZAK – PRZYJACIEL DZIECI

korczak
Wszyscy pamiętamy go, jako człowieka, który przedkładał dobro dzieci ponad wszystko. Bohaterskiego opiekuna, ojca, który nie opuścił swych podopiecznych w godzinie próby i wybrał śmierć, choć mógł ratować swoje życie. Kim tak naprawdę był? Poznajmy go lepiej. Naprawdę nazywał się Henryk Goldszmit. Urodził się 22 lipca 1878 lub 1879 roku w Warszawie. Jego ojciec był znanym warszawskim adwokatem, siostra tłumaczem przysięgłym. Rodzina szczerze popierała działalność Haskali, ruchu oświeceniowego wśród Żydów, głoszącego godne i honorowe współżycie wszystkich narodów zamieszkujących Ziemię. Już jako mały chłopiec okazał się istotą wrażliwą na ludzką krzywdę. Nie wyobrażał sobie świata, w którym rządzą okrucieństwo i przemoc. Sprzeciwiał się wszelkim ich przejawom, na przykład karze chłosty uczniów w szkole podstawowej, do której uczęszczał. Od zawsze pasjonowała go literatura. Pierwsze próby literackie podjął już w wieku piętnastu lat, kiedy to rozpoczął pisanie powieści. Miała ona nosić tytuł Samobójstwo. Miała, ponieważ nigdy nie została ukończona. Młody człowiek nie poddaje się jednak zwątpieniu i wciąż wysyła swe teksty do wielu redakcji. Tam niestety napotyka na opór niezrozumienia. Teksty są prawie w całości odrzucane. Do chwili jednak, gdy na życiowej drodze Henryka pojawia się redakcja KOLCE. To tam przyjmują do druku jego pierwszą humoreskę WĘZEŁ GORDYJSKI. Jako poważny wybór dorosłej  przyszłości można uznać studia Henryka Goldszmita. Wybrał medycynę - Wydział Lekarski Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Dla wielu jego przyjaciół taki wybór był kompletnym zaskoczeniem. Studia ukończył, ale nie zapomniał o literaturze. Wciąż pisał do tygodnika KOLCE, ukończył swą pierwszą powieść DZIECI ULICY. Pierwszy sukces autorski odniósł w marcu 1899 r. w konkursie dramatycznym im. I.J. Paderewskiego. Zdobył tu wyróżnienie za sztukę w czterech aktach pt. „Którędy” napisaną pod pseudonimem Janusz Korczak. Pracował także jako nauczyciel na tajnej pensji, wychowawca kolonijny. W 1904 i 1907 roku prowadził kolonie dla dzieci żydowskich w ośrodku wakacyjnym „Michałówka”. Poza tym zostaje członkiem Warszawskiego Towarzystwa Higienicznego, które prowadziło działalność społeczno – oświatową na wielu specjalnie do tego powołanych wydziałach, na przykład higieny miast, szpitali, uzdrowisk, higieny przemysłowej, higieny ludowej, przeciwdziałania alkoholizmowi, gruźlicy. Pracował jako lekarz w Szpitalu dla Dzieci im. Bersonów i Baumanów na ul. Śliskiej, miał także prywatna praktykę. Leczy oczywiście wszystkich, ale najbardziej skupia się na biedocie żydowskiej i polskiej, na tych, którzy pomocy potrzebują, ale nie mają środków na leczenie. W czasie wakacji pracuje wciąż na koloniach. Organizuje tam miedzy innymi sąd koleżeński, wydaje gazetkę. Podczas pobytu w Berlinie (jest tam cały rok) pilnie podgląda system pracy niemieckich lekarzy i pielęgniarek, uczy się na przykład  postępowania z dziećmi upośledzonymi i sposobów ich leczenia. Chce te same metody zastosować w Warszawie. Zgodnie ze swym posłannictwem zostaje członkiem Towarzystwa POMOC DLA SIEROT. W 1910 roku towarzystwo to podejmuje inicjatywę budowy własnego domu, schronienia dla sierot. Jego dyrektorem zostaje Janusz Korczak, który wraz ze Stefanią Wilczyńską starają się zapewnić grupie 85 dzieci spokój, poczucie bezpieczeństwa, namiastkę rodziny. I on, i ona za swą pracę nie pobierają wynagrodzenia. Aby zdobyć przychylność sąsiadów zaniepokojonych umieszczeniem pod ich nosem sierocińca, Korczak bezpłatnie leczył dzieci okolicznych mieszkańców, zapraszał dzieci sąsiadów do wspólnych zabaw, przygotował 200 doniczek fuksji, aby nimi obdarować mieszkańców parterowych mieszkań. Po pierwszej wojnie światowej, podczas której Korczak odbywał służbę w lazarecie, w 1917 roku znalazł się w Kijowie, gdzie pracując ponad siły, kilkanaście godzin dziennie, pomagał ukraińskim sierotom. Sprawy dobra dzieci zawsze były dla niego na pierwszym miejscu. Nie zaprzestaje pracy literackiej. W październiku 1922 r. ukazuje „Król Maciuś Pierwszy”,  przed listopadem 1923 – „Król Maciuś na wyspie bezludnej”, a w 1924 r. – „Bankructwo małego Dżeka”. 16 lipca 1926 roku Janusz Korczak zostaje odznaczony za swoja działalność społeczną, pedagogiczną, filantropijną również jako wybitny pisarz Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Wybuch II wojny światowej w 1939 roku poderwał do pracy wszystkich wychowanków Domu Sierot. Korczak z chłopcami gasił na dachu bomby zapalające,  nosili wodę, dziewczynki rozdawały garnuszki z piaskiem… Ponieważ dzieci głodowały, Korczak chodził po znajomych żebrząc o żywność, pomoc, którą jeszcze dzielił się z innymi domami opieki. Korczak organizuje też szkołę na terenie Domu Sierot. Szuka takich metod i treści nauczania, które mogłyby wzbudzić w dzieciach chęć do nauki. Nie wprowadza tradycyjnych przedmiotów nauczania, lecz opracowuje teksty do czytania i rachowania, odpowiadające psychofizycznemu rozwojowi dziecka. Organizuje życie kulturalno-oświatowe. Podczas likwidacji getta Korczak prowadzi swe dzieci do wagonów odważnie i z godnością. Wszyscy są ustawieni czwórkami, podzieleni na trzy grupy. Każdą z nich dowodzi dorosły, jedną - Korczak. Mógł uciec, proponowano mu to dużo wcześniej, ale on nie chciał zdradzić sierot, które oprócz niego nie miały już nikogo.

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email



Autor

B.J.
avatar


0 komentarzy



Skomentuj


Odpowiedz

(wymagane)